Motor Lublin - Termalika
W pierwszym niedzielnym meczu PKO Ekstraklasy Motor Lublin podzielił się punktami z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza, remisując 1:1. Gospodarze objęli prowadzenie już w 5. minucie po trafieniu Karola Czubaka, ale w drugiej połowie goście wyrównali po rzucie karnym wykorzystanym przez Jesusa Jimeneza. Spotkanie Motor Lublin – Termalika obfitowało w emocje, zwłaszcza w nerwowej końcówce.
Błyskawiczny cios Motoru i pełna kontrola
Gospodarze rozpoczęli spotkanie z ogromnym impetem. Już od pierwszych minut starcia Motor Lublin – Termalika widać było, kto będzie stroną dominującą. Przyniosło to efekt w 5. minucie, gdy po dynamicznej akcji na skrzydle Bradly van Hoeven precyzyjnie dograł z linii końcowej, a formalności w polu bramkowym dopełnił Karol Czubak.
Szybko zdobyty gol tylko napędził lublinian, którzy przez całą pierwszą połowę byli zespołem zdecydowanie lepszym. Goście z Niecieczy wyglądali na zdezorientowanych i nie potrafili przeciwstawić się agresywnej grze Motoru, przez co do przerwy utrzymał się wynik 1:0.
Odmieniona Termalika i karny, który zmienił mecz
Obraz gry uległ diametralnej zmianie po przerwie, na co wpływ miały z pewnością zmiany przeprowadzone w zespole gości. Termalika zaczęła grać odważniej i to właśnie rzut karny odmienił obraz meczu Motor Lublin – Termalika. Kluczowy moment spotkania nadszedł w 62. minucie, gdy po dośrodkowaniu w pole karne rezerwowy Filip Wójcik zagrał piłkę ręką. Sędzia bez wahania podyktował „jedenastkę”, którą na bramkę pewnym strzałem w 64. minucie zamienił Jesus Jimenez.
Gol dodał gościom wiatru w żagle, a chwilę później mogli nawet prowadzić, gdy po rzucie rożnym i strzale Kopacza piłka trafiła w słupek.
Nerwowa końcówka bez rozstrzygnięcia
Ostatni kwadrans to prawdziwa wojna nerwów. Końcowe minuty meczu Motor Lublin – Termalika obfitowały w ostre spięcia i faule, a w 79. minucie doszło nawet do masowej konfrontacji z udziałem zawodników obu ekip. Mimo otwartej gry i kilku dogodnych sytuacji z obu stron – m.in. strzału N’Diaye dla Motoru i groźnej akcji Jimeneza – wynik nie uległ już zmianie. Ostatecznie spotkanie Motor Lublin – Termalika zakończyło się podziałem punktów, który z perspektywy przebiegu spotkania wydaje się wynikiem sprawiedliwym, choć z pewnością pozostawiającym niedosyt w obu obozach.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Raków chce uciec ze strefy spadkowej. Na ich drodze nieobliczalny Górnik
- Rząsa ujawnia kulisy rozmów z Pululu! „Był jednym z kandydatów, ale nie priorytetem”
- Przełamanie w wielkim stylu! Dawid Kownacki z golem i asystą w meczu z liderem
- Liverpool walczy o „cudowne dziecko” Ajaksu! Na celowniku Jorthy Mokio
