Nenad Bjelica
Nenad Bjelica był jednym z kandydatów zaoferowanych Pogoni Szczecin na stanowisko trenera po zwolnieniu Roberta Kolendowicza. Jak ujawnił jednak Mateusz Borek w „Kanale Sportowym”, władze „Portowców” błyskawicznie odrzuciły tę propozycję i temat powrotu Chorwata do Polski w tym kontekście nie istnieje.
Pogoń szuka nowego otwarcia
Wtorek był w Szczecinie dniem rewolucji. Najpierw klub poinformował o zwolnieniu trenera Roberta Kolendowicza, a następnie ogłosił sensacyjny transfer mistrza świata, Benjamina Mendy’ego. Równolegle trwały intensywne poszukiwania nowego szkoleniowca, który ma poprowadzić ambitny projekt „Portowców”. Jak się okazuje, na stole pojawiło się nazwisko doskonale znane w polskiej lidze.
Dlaczego Nenad Bjelica został odrzucony?
Kandydatura Chorwata z pewnością mogła budzić emocje. W latach 2016-2018 z powodzeniem prowadził on Lecha Poznań, a później pracował w tak uznanych klubach jak Dinamo Zagrzeb, z którym grał w Lidze Mistrzów, czy Union Berlin. Według informacji Mateusza Borka, władze Pogoni od razu odrzuciły jednak tę kandydaturę. Powodem mogła być nieudana, krótka przygoda z Dinamem, gdzie Nenad Bjelica został zwolniony po zaledwie 15 meczach, lub po prostu inna wizja rozwoju drużyny.
Inne plany Portowców
Odrzucenie oferty Chorwata potwierdza medialne doniesienia, że faworytem do objęcia posady w Szczecinie jest Belg Philippe Clement. Wszystko wskazuje na to, że Pogoń chce zatrudnić szkoleniowca z zagranicy, z bogatym CV i doświadczeniem w zdobywaniu trofeów. Mimo że Nenad Bjelica ma na koncie sukcesy, profil Belga najwyraźniej bardziej odpowiada ambicjom władz klubu. Temat powrotu Nenada Bjelicy do Ekstraklasy na razie pozostaje więc zamknięty.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Inwestycja, która się opłaciła. Chelsea chce nagrodzić Moisesa Caicedo nowym kontraktem
- To on miał zastąpić Busquetsa. Dlaczego Bruno Guimarães nie trafił do Barcelony?
- Real Madryt w tarapatach. Wiadomo, ile potrwa przerwa Alexandra-Arnolda
- Barcelona szuka następcy Lewandowskiego. Julian Alvarez na czele listy marzeń, ale jest nowy faworyt
