Nicolas Jackson
Przyszłość, jaką ma przed sobą Nicolas Jackson w Chelsea, jest bardzo niepewna. Jak informuje brytyjski portal „CaughtOffside”, senegalski napastnik został zaoferowany lokalnemu rywalowi, Arsenalowi. „Kanonierzy” nie byli jednak zainteresowani jego pozyskaniem. To kolejny sygnał, że klub ze Stamford Bridge aktywnie szuka nowego pracodawcy dla swojego zawodnika.
Ofiara transferowej ofensywy
Pozycja Senegalczyka w zespole „The Blues” znacząco osłabła w trakcie letniego okna transferowego. Do klubu dołączyli już nowi napastnicy, Liam Delap i Joao Pedro, a w zaawansowanym stadium mają być negocjacje w sprawie Xaviego Simonsa i Alejandro Garnacho. Tak duża konkurencja sprawia, że dla gracza, jakim jest Nicolas Jackson, o regularną grę mogłoby być niezwykle trudno. Władze Chelsea, chcąc uszczuplić kadrę i odciążyć budżet płacowy, są zdeterminowane, by go sprzedać.
Odrzucona propozycja i inne priorytety Artety
W poszukiwaniu nowego klubu, Chelsea miała zaoferować swojego napastnika Arsenalowi. Kluby tego lata dobiły już targu przy okazji transferu Noniego Madueke. Tym razem jednak „Kanonierzy” nie byli zainteresowani. Mikel Arteta oraz jego sztab mają inne priorytety transferowe i nie planują angażować się w rozmowy w sprawie 24-letniego snajpera. Oznacza to, że przyszłość, jaka czeka Nicolasa Jacksona, na pewno nie jest związana z Emirates Stadium.
Niezłe liczby to nie wszystko
Choć Nicolas Jackson jest spychany na boczny tor, jego statystyki w Premier League nie są złe. W 65 meczach zdobył 24 bramki i zanotował 10 asyst. Mimo to, często był krytykowany za brak skuteczności w kluczowych momentach, co mogło wpłynąć na decyzję Arsenalu. Mimo wszystko, jego sytuację mają monitorować inne angielskie kluby, w tym Newcastle United i Aston Villa.
Wszystko wskazuje na to, że przygoda, jaką Nicolas Jackson ma z Chelsea, dobiega końca po zaledwie dwóch latach. Klub aktywnie szuka dla niego nowego miejsca, a on sam będzie musiał wkrótce podjąć decyzję co do swojej przyszłości. Czasu na znalezienie nowego pracodawcy jest coraz mniej.
