Petar Baráth
Raków Częstochowa oficjalnie ogłosił wielki powrót. Po kilku tygodniach przerwy do zespołu „Medalików” wraca Petar Baráth. Węgierski pomocnik, który występował w klubie w poprzedniej kampanii, tym razem dołącza do wicemistrzów Polski na zasadzie transferu definitywnego. 23-latek podpisał z klubem długoterminową umowę, która ma obowiązywać do końca czerwca 2030 roku.
Ważne wzmocnienie środka pola
Klub spod Jasnej Góry ma jasno określony cel na ten sezon – bezapelacyjną walkę o mistrzostwo Polski. Aby to osiągnąć, konieczne są wzmocnienia, szczególnie w środku pola, gdzie sytuacja po odejściu kilku graczy nie była najlepsza. Transfer, którego bohaterem jest Petar Baráth, to bezpośrednia odpowiedź na te potrzeby. Ma on wzmocnić rywalizację i dać trenerowi Markowi Papszunowi więcej opcji w kluczowej strefie boiska.
Udany początek sezonu „Medalików”
Raków może uznać początek nowego sezonu za całkiem udany. Wicemistrzowie Polski w lidze wygrali dwa z trzech spotkań, a w europejskich pucharach pokonali na własnym stadionie słowacką Żylinę, co daje im korzystną pozycję przed rewanżem. Mimo to w klubie jest świadomość, że przed zespołem wciąż wiele pracy. Powrót sprawdzonego zawodnika z pewnością pomoże w dalszej budowie drużyny.
Co Baráth wniesie do zespołu?
Petar Baráth to gracz doskonale znany w Częstochowie. W minionej kampanii wystąpił łącznie w 26 meczach, w których zdobył dwie bramki i zanotował dwie asysty. Łącznie 23-letni Węgier ma już na koncie 35 spotkań w PKO BP Ekstraklasie. Serwis „Transfermarkt” wycenia go obecnie na 700 tysięcy euro. Jego ponowne dołączenie do zespołu to gwarancja jakości i znajomości realiów panujących w klubie.
Długoterminowy kontrakt podpisany z Węgrem to jasny sygnał, że klub wiąże z nim poważne plany na przyszłość. Powrót, w jakim bierze udział Petar Baráth, ma zapewnić stabilizację w drugiej linii i być ważnym elementem w walce o odzyskanie mistrzowskiego tytułu.
Zobacz także:
- Wielki powrót do Francji staje się faktem! Przemysław Frankowski o krok od nowego klubu
- Czereszewski chwali Iordanescu i uderza w Feio. „To, co robił, to była wioska”
- Nelson Semedo odchodzi z Wolverhampton. Doświadczony obrońca do wzięcia za darmo
- Oficjalnie: Remigiusz Łupiński w Arsenalu! 16-letni Polak idzie w ślady Szczęsnego
