Pogoń Szczecin - Lechia Gdańsk
Niedzielny mecz Pogoń Szczecin – Lechia Gdańsk był prawdziwą reklamą PKO BP Ekstraklasy. Kibice w Szczecinie byli świadkami niesamowitego rollercoastera, w którym padło aż siedem bramek, a zwroty akcji trzymały w napięciu do ostatniego gwizdka. Ostatecznie to Lechia Gdańsk wygrała ten szalony mecz 4:3, mimo obronionego rzutu karnego przez bramkarza Pogoni.
Cudowny gol, zwroty akcji i obroniony karny
To spotkanie miało wszystko. Pogoń, prowadzona przez debiutującego trenera tymczasowego Tomasza Grzegorczyka, objęła prowadzenie po fenomenalnym golu Rajmunda Molnara, który popisał się cudownym uderzeniem nożycami.
Lechia jednak szybko odpowiedziała trafieniem Camilo Meny.
Jeszcze przed przerwą gospodarze znów wyszli na prowadzenie za sprawą Musy Juwary.
W drugiej połowie goście wyrównali po strzale z dystansu Iwana Żelizki.
W 67. minucie stanęli przed ogromną szansą na objęcie prowadzenia. Rzut karny wykonywany przez Rifeta Kapicia fantastycznie obronił jednak bramkarz Pogoni, Valentin Cojocaru.
Końcówka należała do gości
Gdy wydawało się, że obroniony karny da Pogoni impuls do zwycięstwa, stało się odwrotnie. To Lechia przejęła inicjatywę i zadała decydujące ciosy. W 77. minucie na 3:2 trafił Dawid Kurminowski.
W doliczonym czasie gry prowadzenie podwyższył Kacper Sezonienko. Gospodarzy stać było już tylko na honorowego gola z rzutu karnego, którego w ostatnich sekundach wykorzystał Fredrik Ulvestad.
Piękna wizytówka w meczu Pogoń Szczecin – Lechia Gdańsk
W całym meczu Pogoń Szczecin – Lechia Gdańsk kibice obejrzeli fantastyczne, otwarte widowisko, które było najlepszą możliwą reklamą ligi. Choć „Portowcy” przegrali, a ich kryzys trwa, to postawa obu drużyn zasługuje na brawa. Ostatecznie mecz Pogoń Szczecin – Lechia Gdańsk zakończył się wynikiem 3:4, a trzy punkty pojechały do Gdańska.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Wisła Kraków wraca na zwycięskie tory! Wymęczona wygrana w Łęcznej po golu w 95. minucie
- Znamy składy na hit! Mariusz Fornalczyk tylko na ławce w meczu z Górnikiem
- Derby Rzymu dla Romy! Gol Pellegriniego i czerwona kartka dla Lazio
- Co za mecz w Lubinie! Dwa gole w minutę i karny w końcówce w szalonym remisie
