polskie kluby w pucharach
W czwartek, 23 października, czekają nas kolejne wielkie emocje z udziałem polskich drużyn w europejskich pucharach. Wszystkie cztery polskie kluby w pucharach rozegrają swoje mecze w fazie ligowej Ligi Konferencji Europy. Dla każdego z tych zespołów będzie to niezwykle ważne starcie w kontekście walki o awans do gry na wiosnę. Stawką są nie tylko punkty w tabeli, ale i bezcenne punkty do rankingu UEFA, które budują pozycję Ekstraklasy na arenie międzynarodowej.
Strasbourg – Jagiellonia Białystok (23.10, 18:45)
Przed mistrzem Polski niezwykle trudny test. Lider Ekstraklasy jedzie do Francji na mecz z rewelacją Ligue 1, RC Strasbourg. Obie drużyny wygrały swoje pierwsze mecze (Jaga 1:0 z Hamrun, Strasbourg 2:1 ze Slovanem) i teraz zmierzą się w bezpośrednim starciu o fotel lidera grupy. Jagiellonia jest w fantastycznej formie, notując serię 17 spotkań bez porażki. Strasbourg również imponuje, a w weekend zremisował 3:3 z PSG. Gospodarze są niepokonani od 15 spotkań u siebie w Europie, co zapowiada niezwykle zacięte widowisko.
Szachtar Donieck – Legia Warszawa (23.10, 18:45)
W najtrudniejszej sytuacji spośród wszystkich polskich klubów w pucharach jest Legia Warszawa, która na inaugurację niespodziewanie przegrała u siebie z Samsunsporem 0:1. Teraz „Wojskowych” czeka mecz o wszystko z Szachtarem Donieck. Porażka w tym spotkaniu praktycznie zamknie im drogę do awansu. Drużyna Edwarda Iordănescu jest w głębokim kryzysie, notując trzy porażki z rzędu we wszystkich rozgrywkach. Szachtar, choć przyzwyczajony do gry w Lidze Mistrzów, wygrał swój pierwszy mecz w LKE i będzie faworytem, tym bardziej że spotkanie odbędzie się na „domowym” dla nich stadionie w Krakowie.
Sigma Ołomuniec – Raków Częstochowa (23.10, 21:00)
Raków Częstochowa po pewnej wygranej 2:0 z Universitateą Craiova w pierwszej kolejce, jedzie do Czech na mecz z Sigmą Ołomuniec. Mistrzowie Polski będą chcieli zrehabilitować się za ostatnią ligową porażkę z Cracovią. Czesi są w głębokim kryzysie – przegrali trzy ostatnie mecze w Europie bez strzelonego gola i nie wygrali żadnego z ostatnich 13 spotkań fazy głównej w rozgrywkach UEFA. Dla podopiecznych Marka Papszuna to idealna okazja, by zdobyć komplet punktów. Raków ma świetny bilans wyjazdowy w Europie, wygrywając cztery ostatnie takie spotkania (wliczając kwalifikacje).
Lincoln Red Imps – Lech Poznań (23.10, 21:00)
Najłatwiejsze zadanie czeka Lecha Poznań, który zmierzy się na wyjeździe z mistrzem Gibraltaru, Lincoln Red Imps. W pierwszym meczu „Kolejorz” rozbił Rapid Wiedeń 4:1, a teraz zmierzy się z zespołem, który na inaugurację przegrał aż 0:5 ze Zrinjskim. Gospodarze w poprzedniej edycji LKE przegrali wszystkie mecze w fazie grupowej, a ich bilans w ostatnich sześciu takich spotkaniach to sześć porażek, każda różnicą co najmniej dwóch bramek. Dla Lecha, który jest niepokonany od pięciu spotkań w Ekstraklasie, jest to obowiązkowe zwycięstwo.
Walka o punkty dla Ekstraklasy
Czwartkowe mecze to nie tylko walka o awans do wiosennej fazy Ligi Konferencji Europy. Każde zwycięstwo i każdy remis to bezcenne punkty do krajowego rankingu UEFA, który decyduje o liczbie miejsc dla Ekstraklasy w przyszłych edycjach. Po udanych poprzednich sezonach, apetyty są rozbudzone, a dobra postawa wszystkich czterech polskich klubów w pucharach jest kluczowa dla budowania pozycji całej ligi. Miejmy nadzieję, że wszystkie polskie kluby w pucharach zakończą ten wieczór z tarczą.
