Przemysław Frankowski
Skromne zwycięstwo 1:0 nad Nową Zelandią okazało się bardzo kosztowne dla reprezentacji Polski. Jak poinformował po meczu selekcjoner Jan Urban, poważniejszego urazu doznał Przemysław Frankowski. Wahadłowy nie będzie w stanie wystąpić w niedzielnym, niezwykle ważnym spotkaniu eliminacji do Mistrzostw Świata z Litwą. To ogromny cios dla sztabu szkoleniowego.
Przemyslaw Frankowski nie zagra z Litwą
30-letni zawodnik rozpoczął mecz z Nową Zelandią w wyjściowym składzie, jednak na drugą połowę już nie wyszedł. Jak się okazało, zmiana nie była podyktowana słabszą dyspozycją, a problemami zdrowotnymi. Selekcjoner Jan Urban w pomeczowej rozmowie z TVP Sport nie miał dobrych wieści. „Niestety Przemka Frankowskiego straciliśmy na następny mecz. Jego uraz wydaje się poważniejszy” – przyznał zasmucony. Wstępne diagnozy wskazują na uraz mięśnia dwugłowego, jednak dopiero szczegółowe badania pokażą, jak długa będzie przerwa w grze.
Kolejny pech skrzydłowego
Kontuzja jest tym bardziej bolesna, że Przemyslaw Frankowski od początku sezonu zmaga się z pasmem niepowodzeń. Po letnim transferze z Galatasaray do francuskiego Stade Rennais miał problemy z regularną grą właśnie z powodu wcześniejszych, drobniejszych urazów. W nowym klubie zagrał do tej pory zaledwie cztery spotkania. Wydawało się, że powołanie na zgrupowanie kadry będzie dla niego szansą na odbudowanie rytmu meczowego, jednak pech ponownie dał o sobie znać.
Problem dla selekcjonera
Absencja tak doświadczonego zawodnika to duży problem dla Jana Urbana przed kluczowym starciem z Litwą. Choć występ, jaki zanotował Przemyslaw Frankowski w pierwszej połowie, był oceniany jako zachowawczy, jego wszechstronność i doświadczenie byłyby ogromnym atutem w meczu o punkty. Selekcjoner będzie musiał teraz szukać innych rozwiązań na pozycji wahadłowego. Dla samego zawodnika to kolejny trudny moment w ostatnich miesiącach.
