PSV - Napoli
To był wieczór, który na długo zapadnie w pamięci kibiców na Philips Stadion! W meczu 3. kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów, PSV – Napoli zakończyło się absolutną demolką mistrza Włoch 6:2. Gospodarze, mimo że przegrywali 0:1, w drugiej połowie urządzili sobie prawdziwy festiwal strzelecki, zdobywając pierwsze i niezwykle cenne punkty w tej edycji rozgrywek. Dla Napoli to kolejna bolesna porażka wyjazdowa.
PSV – Napoli: gol samobójczy i prowadzenie do przerwy
Mecz rozpoczął się od ataków obu stron, a bliżej szczęścia byli gospodarze, którzy już w 11. minucie po strzale Dennisa Mana zmusili bramkarza do wysiłku. W 20. minucie do siatki trafił Ismael Saibari, ale gol nie został uznany z powodu spalonego. Niespodziewanie to goście wyszli na prowadzenie. W 31. minucie po dośrodkowaniu Leonardo Spinazzoli, piłkę głową do siatki skierował Scott McTominay. Odpowiedź PSV była natychmiastowa – już dwie minuty później po błędzie defensywy, do własnej bramki trafił Alessandro Buongiorno. W 38. minucie gospodarze prowadzili już 2:1 po indywidualnej akcji Ismaela Saibariego.
Kanonada w drugiej połowie
Druga połowa to już absolutna dominacja mistrza Holandii. W 54. minucie wynik na 3:1 podwyższył Dennis Man. Mimo że Napoli próbowało odpowiedzieć, a Lorenzo Lucca zmarnował dogodną okazję, to gospodarze byli bezlitośni. W 80. minucie na 4:1 trafił ponownie Dennis Man, a w końcówce dzieła zniszczenia dopełnili rezerwowi. W 87. minucie na 5:2 (po wcześniejszym golu McTominaya na 4:2 trafił Ricardo Pepi, a w 89. minucie wynik na 6:2 ustalił Couhaib Driouech. Mecz PSV – Napoli był prawdziwym popisem siły ofensywnej Holendrów.
Pierwsze punkty PSV, kontynuacja kryzysu Napoli
Ostatecznie spotkanie PSV – Napoli zakończyło się pogromem 6:2. Dla podopiecznych Petera Bosza to pierwsze, historyczne zwycięstwo w tej edycji fazy ligowej Ligi Mistrzów, odniesione w spektakularnym stylu. Dla Napoli to kolejna kompromitująca porażka wyjazdowa, która potwierdza ich ogromny kryzys w delegacjach. Starcie PSV – Napoli pokazało, że mistrz Holandii wraca do gry o awans.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Demolka na St James’ Park! Newcastle rozbiło Benfikę i walczy o awans
- Szalony mecz w Kopenhadze! Borussia Dortmund wygrywa po festiwalu goli
- Szalony mecz w Leverkusen! Dziewięć goli, dwie czerwone kartki i grad bramek w hicie Ligi Mistrzów!
- Demolka w Londynie! Arsenal rozbił Atlético Madryt w hicie Ligi Mistrzów
