Raków Częstochowa – Arda
W pierwszym meczu IV, decydującej rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy, Raków Częstochowa pokonał na własnym stadionie bułgarską Ardę Kyrdżali 1:0. Mimo że „Medaliki” przez całe spotkanie miały przygniatającą przewagę, to raziły nieskutecznością i wypracowały sobie bardzo skromną zaliczkę przed rewanżem. Gola na wagę zwycięstwa zdobył Tomasz Pieńko.
Raków Częstochowa – Arda: dominacja od pierwszej minuty
Spotkanie Raków Częstochowa – Arda od samego początku toczyło się pod dyktando gospodarzy. Podopieczni Marka Papszuna zamknęli rywali na ich połowie i co rusz stwarzali sobie groźne sytuacje. Świetne okazje marnowali m.in. Marko Bulat i Peter Barath, których strzały kapitalnie bronił bramkarz gości, Anatoli Gospodinov. W 28. minucie wicemistrzowie Polski wreszcie dopięli swego. Po błędzie obrony, piłkę w siatce z najbliższej odległości umieścił Tomasz Pieńko.
Raków Częstochowa – Arda: nieskuteczność i pech po przerwie
Wydawało się, że po zdobyciu bramki Raków pójdzie za ciosem i zapewni sobie wysokie zwycięstwo przed rewanżem. Niestety, druga połowa to festiwal nieskuteczności i pecha. W 66. minucie Lamine Diaby-Fadiga trafił w słupek, a wprowadzony w jego miejsce Ivi Lopez w końcówce meczu zmarnował kilka stuprocentowych sytuacji. Hiszpan, mimo że dochodził do świetnych pozycji, nie potrafił pokonać znakomicie dysponowanego bramkarza gości.
Raków Częstochowa – Arda: wszystko rozstrzygnie się w rewanżu
Ostatecznie mecz Raków Częstochowa – Arda zakończył się wynikiem 1:0. Choć zwycięstwo cieszy, to skromna zaliczka pozostawia spory niedosyt i sprawia, że losy awansu do fazy ligowej Ligi Konferencji wciąż są sprawą otwartą. Raków, by myśleć o grze w Europie jesienią, w rewanżu w Bułgarii będzie musiał zagrać znacznie skuteczniej. Każdy inny wynik niż awans „Medalików” będzie uznany za ogromne rozczarowanie.
