Real Madryt - Olympique Marsylia
W niesamowicie dramatycznym i pełnym zwrotów akcji spotkaniu, Real Madryt pokonał na Santiago Bernabéu Olympique Marsylia 2:1 na inaugurację fazy grupowej Ligi Mistrzów. Bohaterem „Królewskich” został Kylian Mbappé, autor dwóch bramek z rzutów karnych. Gospodarze kończyli mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Daniego Carvajala, ale zdołali dowieźć cenne zwycięstwo do końca.
Koszmarny początek i szybka odpowiedź
Wieczór na Bernabéu zaczął się dla gospodarzy fatalnie. Już w 5. minucie boisko z powodu kontuzji uda musiał opuścić debiutujący w Lidze Mistrzów w barwach Realu Trent Alexander-Arnold. Na domiar złego, w 22. minucie to goście wyszli na prowadzenie po trafieniu Timothy’ego Weah. Odpowiedź „Królewskich” była jednak natychmiastowa. Kilka minut później w polu karnym faulowany był jeden z graczy Realu, a sędzia podyktował „jedenastkę”. W 29. minucie do piłki podszedł Kylian Mbappé i pewnym strzałem doprowadził do wyrównania. Pierwsza połowa meczu Real Madryt – Olympique Marsylia była niezwykle zacięta.
Czerwona kartka i karny, który dał zwycięstwo
Druga połowa spotkania Real Madryt – Olympique Marsylia przyniosła jeszcze więcej dramaturgii. W 72. minucie, po brutalnym faulu i interwencji VAR, czerwoną kartką ukarany został Dani Carvajal i gospodarze musieli grać w osłabieniu. Kiedy wydawało się, że Marsylia przejmie inicjatywę, to Real zadał decydujący cios. W 80. minucie sędzia podyktował drugi rzut karny dla „Królewskich” po zagraniu ręką Facundo Mediny. Do piłki ponownie podszedł Kylian Mbappé i w 81. minucie dał swojemu zespołowi prowadzenie.
Heroiczna obrona w końcówce
Ostatnie minuty to prawdziwe oblężenie bramki Realu Madryt. Grający w dziesiątkę gospodarze musieli bronić się w heroiczny sposób przed atakami Marsylii, która dążyła do wyrównania. Mimo kilku groźnych sytuacji, wynik nie uległ już zmianie. Ostateczny wynik meczu Real Madryt – Olympique Marsylia to 2:1. To zwycięstwo odniesione w tak trudnych okolicznościach pokazuje ogromny charakter i siłę zespołu Xabiego Alonso.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Skromne zwycięstwo Tottenhamu! Kuriozalny samobój bramkarza dał wygraną
- Szok na inaugurację Ligi Mistrzów! Benfica roztrwoniła dwubramkową przewagę!
- Koszmarny debiut w Lidze Mistrzów. Trent Alexander-Arnold z kontuzją już w 5. minucie!
- Arne Slot broni rekordowego transferu. „Dużo uwagi poświęca się Florianowi Wirtzowi”
