Robert Lewandowski
W czasie, gdy w Polsce nie milkną dyskusje na temat formy i przyszłości Roberta Lewandowskiego w kadrze, głos zabrała prawdziwa legenda światowego futbolu. Michael Owen, zdobywca Złotej Piłki z 2001 roku, w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego Onet” stanął w obronie kapitana reprezentacji i zaapelował do polskich kibiców, podkreślając, jak wielkim skarbem jest on dla naszego kraju.
„Powinniście być bardzo, bardzo dumni”
Michael Owen, który gościł w Polsce przy okazji imprezy Canal+, został zapytany o krytykę, jaka czasem spada na napastnika Barcelony. Były reprezentant Anglii przyznał, że choć ją rozumie, to patrzy na nią z zupełnie innej, zewnętrznej perspektywy. „Lewandowski pokazał światu Polskę na mapie. On daje waszemu krajowi niesamowitą wiarygodność” – stwierdził Owen.
Dodał również: „Rozumiem, że czasami możecie być wobec niego krytyczni, ale powinniście być bardzo, bardzo dumni z tego, co zrobił dla polskiej piłki. Ludzie z całego świata patrzą na Polskę i darzą was ogromnym szacunkiem z powodu tego, co zrobił jeden człowiek.” To słowa, które pokazują, jak wielki jest globalny wizerunek, jaki przez lata wypracował Robert Lewandowski.
Ambasador i wzór do naśladowania
Były gwiazdor Liverpoolu i Realu Madryt podkreślił, że Robert Lewandowski jest jednym z najlepszych ambasadorów, jakich ma polska piłka. „Jest miłym facetem, zawsze grał fair i przez długi, długi, długi czas. (…) Robert Lewandowski jest wzorem do naśladowania, przykładem długowieczności” – ocenił Anglik. Jego zdaniem, nawet jeśli Polakowi zdarzają się słabsze momenty, zasługuje na szacunek i dobre traktowanie ze strony kibiców i mediów.
„Talent, który pojawia się raz na 100 lat”
Owen nie szczędził komplementów, a jego najmocniejsze słowa padły w innej części wywiadu. Stwierdził on, że Robert Lewandowski to talent, który w danym kraju „pojawia się raz na 100 lat”. To niezwykłe wyróżnienie z ust zdobywcy Złotej Piłki pokazuje, jak wielkim uznaniem Polak cieszy się wśród największych postaci w historii futbolu. Czasem warto spojrzeć na naszego kapitana oczami kogoś z zewnątrz, by w pełni docenić jego klasę i osiągnięcia.
