Rodrygo
Liverpool nie rezygnuje ze wzmocnienia ataku przed końcem okienka transferowego. Choć priorytetem pozostaje Alexander Isak, opór Newcastle zmusza klub do szukania alternatyw. Jak informuje serwis „GiveMeSport”, na celowniku „The Reds” znalazł się Rodrygo. Gwiazdor Realu Madryt ma niepewną pozycję w klubie, a jego transfer to opcja rezerwowa dla Liverpoolu.
Niepewna przyszłość w Madrycie. Dlaczego Rodrygo może odejść?
Mimo statusu gwiazdy światowego formatu i świetnego poprzedniego sezonu, w którym miał udział przy 23 bramkach, pozycja 24-letniego Brazylijczyka w zespole Xabiego Alonso nie jest już tak pewna. W ostatnich tygodniach częściej rozpoczynał mecze na ławce rezerwowych, a dodatkowo został pominięty przy ostatnich powołaniach do reprezentacji Brazylii. Według angielskich mediów te czynniki sprawiają, że sam Rodrygo jest coraz bardziej otwarty na podjęcie nowego wyzwania w karierze.
Plan Liverpoolu i cena za transfer
Głównym celem transferowym Liverpoolu pozostaje Alexander Isak, jednak negocjacje z Newcastle są niezwykle trudne. W związku z tym klub przygotował plan alternatywny, a na jego szczycie znajduje się Rodrygo. Władze „The Reds” zdają sobie sprawę, że transfer nie będzie tani – mówi się o kwocie w granicach 100 milionów euro. Panuje jednak przekonanie, że Real Madryt mógłby zgodzić się na sprzedaż, jeśli oferta będzie satysfakcjonująca. W grze o Brazylijczyka pozostają również Manchester City i Arsenal.
Wszechstronność zamiast klasycznej „dziewiątki”
Liverpool wciąż czeka na ostateczną odpowiedź w sprawie Isaka, ale jeśli transfer Szweda nie dojdzie do skutku, klub ma natychmiast zwrócić się w kierunku Madrytu. Choć Rodrygo nie jest typową „dziewiątką” jak Isak, jego wszechstronność jest postrzegana jako duży atut. Możliwość gry na różnych pozycjach w ataku dałaby trenerowi Arne Slotowi nowe, ciekawe możliwości taktyczne. Czas pokaże, czy „The Reds” zdecydują się na ten hitowy ruch.
Zobacz także:
- Borek dosadnie o transferze Legii. „Desperacja. Nikt tego nie kalkulował”
- Amorim bezradny po kompromitacji. „Nie mam nic do powiedzenia. To jest granica”
- Koniec spekulacji! Xavi Simons wybrał Chelsea i odrzucił Tottenham
- Historyczny wieczór przed nami! Aż cztery polskie drużyny grają o jesień w pucharach!
