Sebastian Szymański
Reprezentant Polski przeżywa zdecydowanie najtrudniejszy okres od momentu transferu do Fenerbahçe. Sebastian Szymański nie tylko stracił miejsce w podstawowym składzie po odejściu José Mourinho, ale także znalazł się na celowniku własnych kibiców. W ostatnim meczu ligowym fani „przywitali” go głośnymi gwizdami, a przy każdym kontakcie z piłką z trybun niosła się fala niezadowolenia.
Sebastian Szymański na ławce rezerwowych
Pozycja Polaka w zespole drastycznie spadła po zmianie trenera. O ile u José Mourinho był jednym z ulubieńców i kluczowych graczy, o tyle nowy szkoleniowiec, Domenico Tedesco, ma zupełnie inną wizję zespołu. W ostatnich pięciu meczach ligowych Sebastian Szymański tylko dwukrotnie wychodził w pierwszej jedenastce, a w jednym z tych spotkań został zmieniony już po 45 minutach. Brak regularnej gry to jednak niejedyny problem 26-latka. Znacznie poważniejszy jest jego konflikt z trybunami.
Gwizdy i oskarżenia o „zdradę”
Do skandalicznych scen doszło w ostatnim meczu z Fatihem Karagümrük. Gdy Sebastian Szymański wchodził na boisko w 78. minucie, trybuny „powitały” go głośnymi gwizdami. Dezaprobata powtarzała się przy każdym jego kontakcie z piłką, a sytuacja stała się na tyle poważna, że ze wsparciem musieli podbiec do niego koledzy z drużyny. Skąd taka reakcja fanów? Kibice Fenerbahçe w mediach społecznościowych nazywają Polaka „zdrajcą”. Mają mu za złe, że latem bardzo mocno naciskał na transfer do Olympique’u Lyon. Co więcej, jego bliskie relacje z Mourinho, którego kadencja nie jest wspominana w Stambule najlepiej, tylko pogarszają jego notowania.
Powrót tematu transferu do Lyonu
Trudna sytuacja w klubie i otwarty konflikt z kibicami sprawiają, że temat odejścia Polaka powraca. Według ostatnich doniesień, Olympique Lyon nie zrezygnował z pomocnika i może ponowić próbę jego sprowadzenia już w zimowym oknie transferowym. W obecnej sytuacji taki ruch wydaje się być najlepszym rozwiązaniem dla wszystkich stron. Mimo że bilans Polaka w Turcji jest znakomity (123 mecze, 22 gole, 30 asyst), jego przygoda z Fenerbahçe może się wkrótce zakończyć w bardzo nieprzyjemnej atmosferze. Sytuacja, w jakiej znalazł się Sebastian Szymański, jest niezwykle skomplikowana.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Obrońca Interu na wylocie! Gigant Premier League szykuje 40 milionów euro
- Tottenham o krok od wielkiego talentu? Rayan na celowniku „Kogutów”
- Sensacyjny powrót do Premier League? Rafa Benitez kandydatem na trenera Nottingham Forest
- „Z taką naiwnością nie zdobędziemy tytułu”. Edward Iordănescu bezlitosny po kolejnej klęsce Legii
