Silkeborg - Jagiellonia Białystok
W pierwszym meczu III rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy, spotkanie Silkeborg – Jagiellonia Białystok zakończyło się niezwykle cennym, wyjazdowym zwycięstwem polskiego zespołu 1:0. Gola na wagę bezcennej zaliczki przed rewanżem zdobył w pierwszej połowie Bernardo Vital. Drużyna Adriana Siemieńca wykonała ogromny krok w kierunku awansu do decydującej rundy play-off.
Cios ze stałego fragmentu i szczęście Jagiellonii
Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy ruszyli do ataku z dużym impetem. Już w 12. minucie Jagiellonia miała mnóstwo szczęścia, gdy po strzale Calluma McCowatta piłka trafiła w słupek. Kiedy wydawało się, że gol dla Duńczyków wisi w powietrzu, to polski zespół zadał cios. W 15. minucie po precyzyjnym dośrodkowaniu Louki Pripa z rzutu rożnego, w polu karnym najlepiej odnalazł się Bernardo Vital i strzałem lewą nogą umieścił piłkę w siatce.
Niewykorzystana szansa Pululu i kontrola wyniku
Tuż po przerwie Jagiellonia mogła i powinna prowadzić już 2:0. W 48. minucie Afimico Pululu znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale przegrał ten pojedynek. Po tej niewykorzystanej okazji mecz Silkeborg – Jagiellonia Białystok wszedł w bardziej taktyczną fazę. Białostoczanie, mając korzystny wynik, skupili się na mądrej i pragmatycznej grze w defensywie, nie pozwalając gospodarzom na stworzenie klarownych sytuacji bramkowych.
Silkeborg – Jagiellonia Białystok: Rewanż w Białymstoku z zaliczką
Wygrana 1:0 na wyjeździe to wymarzony rezultat dla Jagiellonii. Czyste konto i zdobyta bramka stawiają polski zespół w znakomitej sytuacji przed rewanżowym spotkaniem, które odbędzie się za tydzień w Białymstoku. Oczywiście sprawa awansu nie jest jeszcze przesądzona, ale zaliczka z pierwszego meczu jest ogromna. Wynik spotkania Silkeborg – Jagiellonia Białystok jest fantastyczny dla „Jagi”.
Jagiellonia pokazała w Danii ogromną dojrzałość taktyczną. Przetrwała trudny początek, wykorzystała stały fragment gry, a następnie mądrze kontrolowała mecz, nie pozwalając rywalom na zbyt wiele. Teraz wszystko jest w nogach i głowach piłkarzy, aby w rewanżu przed własną publicznością przypieczętować awans do rundy play-off Ligi Konferencji.
