Steve Kapuadi
Kolejne zawirowanie w kadrze Legii Warszawa. Jak informuje belgijski dziennikarz Sacha Tavolieri, jeden z kluczowych zawodników „Wojskowych”, Steve Kapuadi, otrzymał propozycję trzyletniego kontraktu z Anderlechtu. Choć oferta finansowa dla Legii na razie nie jest wysoka, to sytuacja kontraktowa obrońcy stawia warszawski klub w niezwykle trudnym położeniu. To początek sagi, która może zakończyć się odejściem absolutnego lidera defensywy mistrza Polski.
Kim jest Steve Kapuadi? Lider obrony Edwarda Iordanescu
Steve Kapuadi to postać absolutnie kluczowa dla obecnej Legii. 27-letni francuski stoper jest prawdziwym filarem defensywy w zespole Edwarda Iordanescu. Od początku nowego sezonu wystąpił we wszystkich dotychczasowych meczach w pełnym wymiarze czasowym, co tylko potwierdza jego niepodważalną pozycję. Również w poprzedniej, bardzo udanej kampanii, był on „żelaznym żołnierzem” – zagrał łącznie w 47 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach. Jego rola w zespole sprawia, że ewentualne odejście gracza, jakim jest Steve Kapuadi, byłoby ogromnym osłabieniem sportowym dla Legii.
Dylemat Legii: sprzedać tanio teraz czy stracić za darmo później?
Sytuacja kontraktowa, jaką ma Steve Kapuadi, stawia Legię w bardzo trudnej pozycji negocjacyjnej. Jego umowa z klubem wygasa już w czerwcu przyszłego roku. Oznacza to, że obecne okno transferowe jest dla „Wojskowych” ostatnią szansą, by zarobić na jego sprzedaży. Już w styczniu będzie on mógł podpisać kontrakt z nowym pracodawcą i odejść po sezonie za darmo.
Tę sytuację chce wykorzystać Anderlecht. Według informacji Tavolieriego belgijski klub jest gotów zapłacić za niego około 1,5 miliona euro. Z jednej strony, to kwota stosunkowo niewielka, biorąc pod uwagę fakt, że jeszcze w czerwcu Legia oczekiwała za niego minimum 5 milionów euro, gdy interesowały się nim kluby z Anglii i Włoch. Z drugiej strony, perspektywa utraty go za darmo za kilka miesięcy jest bardzo realna. Co więcej, cała kwota nie trafi do Legii – aż 35% z sumy transferu wpłynie na konto Wisły Płock, która zagwarantowała sobie to w momencie, gdy Steve Kapuadi przechodził na Łazienkowską.
Co dalej w tej sadze?
Na ten moment piłka jest po stronie Legii Warszawa. Władze klubu muszą podjąć niezwykle trudną, strategiczną decyzję. Czy przyjąć relatywnie niską ofertę i zarobić jakiekolwiek pieniądze, czy zaryzykować, zatrzymać zawodnika na kluczowy sezon z walką w pucharach i liczyć na to, że uda się go przekonać do przedłużenia umowy? Przyszłość, jaka czeka Steve’a Kapuadiego, powinna wyjaśnić się w najbliższych dniach. Jedno jest pewne – Anderlecht jest bardzo zdeterminowany, by pozyskać francuskiego obrońcę.
