Timothy Ouma
W obliczu plagi kontuzji w środku pola, w Lechu Poznań niespodziewanie narodził się nowy lider. Wypożyczony ze Slavii Praga Timothy Ouma z każdym meczem udowadnia swoją wartość i staje się kluczową postacią w zespole Nielsa Frederiksena. To rodzi pytanie o jego przyszłość, a sytuacja jest skomplikowana – mistrzowie Polski nie zapewnili sobie opcji wykupu i muszą działać szybko, jeśli chcą zatrzymać Kenijczyka.
Timothy Ouma i jego rosnąca rola w Lechu
Problemy zdrowotne Radosława Murawskiego zmusiły sztab szkoleniowy do szukania nowych rozwiązań na pozycji defensywnego pomocnika. W tej trudnej sytuacji swoją szansę w pełni wykorzystał 21-letni Kenijczyk. Timothy Ouma wskoczył do składu i wniósł do niego spokój oraz stabilizację. Statystyki nie kłamią – w ostatnich meczach, w których grał, Lech nie przegrywał. Jego świetne występy w wygranym 1:0 spotkaniu z GKS-em Katowice czy w europejskich pucharach przeciwko Rapidowi Wiedeń tylko potwierdzają jego rosnącą pozycję w drużynie.
Brak opcji wykupu i konieczność negocjacji
Dobra forma zawodnika sprawia, że kibice i eksperci zastanawiają się nad jego przyszłością przy Bułgarskiej. Sytuacja kontraktowa jest jednak niekorzystna dla „Kolejorza”. Umowa wypożyczenia, która wygasa w czerwcu 2026 roku, nie zawiera klauzuli wykupu. Oznacza to, że jeśli Lech chce zatrzymać pomocnika, musi jak najszybciej rozpocząć bezpośrednie negocjacje ze Slavią Praga. Czas może tu odgrywać kluczową rolę, zwłaszcza w kontekście letnich doniesień z Czech.
Lech powinien skorzystać z okazji?
Paradoksalnie, Lech może mieć w negocjacjach pewnego asa w rękawie. Latem czeskie media informowały, że Slavia nie widzi dla Oumy przyszłości w swoim zespole, a wypożyczenie do Polski miało być dla niego „oknem wystawowym” w celu sprzedaży do innego klubu. Skoro Timothy Ouma tak dobrze prezentuje się w Poznaniu, mistrzowie Polski mogą wykorzystać tę sytuację. Rozpoczęcie rozmów już teraz, zanim dobra forma Kenijczyka przyciągnie uwagę innych, wydaje się być logicznym i strategicznym posunięciem. Biorąc pod uwagę jego wiek i wpływ na grę, zatrzymanie go w klubie na stałe wydaje się być koniecznością.
