Transfery Aston Villi
W świecie, gdzie kluby Premier League wydają setki milionów, letnie transfery Aston Villi wyglądają niezwykle skromnie. Po sezonie, w którym „The Villans” o włos przegrali walkę o Ligę Mistrzów, kibice oczekiwali ofensywy na rynku. Tymczasem Unai Emery dostał zaledwie jedno gotówkowe wzmocnienie, co budzi poważne obawy przed wymagającą kampanią na kilku frontach, w tym w Lidze Europy.
Transfery Aston Villi: Zaledwie 30 milionów euro na wzmocnienia
Kluby Premier League kontynuują rokroczne szaleństwo na rynku transferowym, a Aston Villa funkcjonuje w oderwaniu od tego wszystkiego. Mimo gry na kilku frontach klub z Birmingham nie wyraża większej chęci poszerzenia kadry. Do zespołu dołączyło zaledwie dwóch nowych zawodników, z czego tylko jeden na zasadzie transferu gotówkowego. Wydatki na nowe twarze zamknęły się w kwocie 30 milionów euro, co przy standardach angielskiej elity jest sumą symboliczną.
Nowi zawodnicy:
- Evann Guessand (napastnik) – 30 mln euro z OGC Nice
- Marco Bizot (bramkarz) – kwota nieznana ze Stade Brestois
Transfery Aston Villi: Liczne odejścia i uszczuplona kadra
Znacznie więcej działo się w kwestii odejść. Z klubem pożegnało się wielu zawodników, co znacząco uszczupliło kadrę Unaia Emery’ego. Choć większość z nich nie odgrywała kluczowych ról, ich brak może być odczuwalny w trakcie długiego sezonu.
Zawodnicy, którzy odeszli:
- Kaine Kesler-Hayden – 4 mln euro do Coventry City
- Enzo Barrenechea – wypożyczenie za 3 mln euro do Benfiki
- Philippe Coutinho – bez odstępnego do Vasco da Gama
- Robin Olsen – bez odstępnego do Malmö FF
- Yasin Ozcan – wypożyczenie do Anderlechtu
- Joe Gauci – wypożyczenie do Port Vale
- Oliwier Zych – wypożyczenie do Rakowa Częstochowa
- Kortney Hause – bez klubu
Transfery Aston Villi: Ambicje kontra rzeczywistość
Po tak udanym sezonie, w którym Aston Villa do samego końca walczyła o Ligę Mistrzów, oczekiwano, że klub pójdzie za ciosem. Tymczasem skromne transfery Aston Villi budzą niepokój. Unai Emery będzie musiał dokonywać cudów, aby z tak wąską kadrą z powodzeniem rywalizować zarówno w Premier League, jak i w Lidze Europy. Hiszpański szkoleniowiec z pewnością liczył na znacznie większe wsparcie ze strony zarządu.
Wszystko wskazuje na to, że Aston Villa podchodzi do nowego sezonu z ogromnym ryzykiem. Postawienie na sprawdzony skład, bez znaczących wzmocnień, może okazać się zgubne w starciu z potęgami Premier League. Czas pokaże, czy ta strategia oszczędności była dobrą decyzją.
Zobacz także:
- Transfer zablokowany! Manu Koné zostaje w Romie, Inter musi obejść się smakiem
- Milan szuka wzmocnień w defensywie. Josip Stanišić na celowniku „Rossonerich”
- Niesamowity thriller na Anfield! Liverpool po szalonym meczu pokonuje Bournemouth
- Dwa nieuznane gole i trafienie Mincheva! Cracovia po dramatycznym meczu pokonuje Widzew Łódź
