Ustawiony mecz
Polskim futbolem wstrząsnęły doniesienia sugerujące, że w rozgrywkach 2. ligi mógł odbyć się ustawiony mecz. Poważne wątpliwości wzbudził przebieg spotkania pomiędzy Rekordem Bielsko-Biała a Sokołem Kleczew, które odbyło się 15 sierpnia. Polski Związek Piłki Nożnej zareagował błyskawicznie, wydając oficjalny komunikat i wyciągając pierwsze konsekwencje.
Podejrzane zakłady i „dziwny” gol
Sprawę nagłośnił Bartłomiej Kawalec, dziennikarz portalu bielsko.biala.pl. Zauważył on, że trafienie na 2:0 dla Rekordu padło w bardzo dziwnych okolicznościach, co wzbudziło podejrzenia. Co więcej, na rynkach bukmacherskich poszły bardzo duże stawki na to, że Sokół straci dwie bramki do przerwy. Mecz w 45. minucie zakończył się wynikiem 1:0 (ostatecznie 2:0 – red.), co wywołało falę spekulacji o możliwym match-fixingu.
Błyskawiczna reakcja PZPN
Polski Związek Piłki Nożnej bardzo poważnie potraktował te doniesienia i zareagował w trybie natychmiastowym. Na podstawie specjalistycznego raportu analizującego podejrzane zakłady bukmacherskie, Rzecznik Dyscyplinarny PZPN, Adam Gilarski, wszczął postępowanie wyjaśniające. Nie dotyczy ono tylko spotkania z Rekordem, ale również meczów towarzyskich z udziałem Sokoła Kleczew.
Jeden zawodnik zawieszony
Jak czytamy w oficjalnym komunikacie, PZPN postanowił zastosować środek zapobiegawczy wobec jednego z piłkarzy Sokoła Kleczew. Został on zawieszony w prawach zawodnika ze skutkiem natychmiastowym, co oznacza, że nie może brać udziału w żadnych rozgrywkach mistrzowskich i pucharowych. O całej sprawie poinformowano również organy ścigania. To pokazuje, że podejrzenia, iż w 2. lidze odbył się ustawiony mecz, są traktowane z najwyższą powagą.
