Viktor Gyökeres
Arsenal pokonał na wyjeździe Manchester United 1:0 na inaugurację nowego sezonu Premier League, jednak nie wszyscy zawodnicy „Kanonierów” mogli być w pełni zadowoleni. Swój oficjalny debiut w nowym zespole zaliczył Viktor Gyökeres. Sprowadzony ze Sportingu za wielkie pieniądze napastnik rozczarował, a jego statystyki są wręcz fatalne.
Wielkie nadzieje, słaby występ
Szwedzki napastnik był kreowany na nową gwiazdę Premier League i wielkie wzmocnienie ataku Arsenalu. Jego pierwszy oficjalny występ przypadł na hitowe starcie z Manchesterem United na Old Trafford. Niestety, 27-latek został kompletnie wyłączony z gry przez obrońców „Czerwonych Diabłów”. Przez 60 minut spędzonych na boisku, Viktor Gyökeres był praktycznie niewidoczny, co potwierdzają pomeczowe dane.
Fatalne liczby debiutanta
Statystyki, które po meczu opublikował profil „Opta Analyst”, są bezlitosne dla nowego nabytku Arsenalu. Przez godzinę gry, Viktor Gyökeres nie oddał ani jednego strzału na bramkę, nie wykreował kolegom żadnej okazji do zdobycia gola i zanotował zaledwie cztery celne podania. Wygrał tylko pięć z trzynastu pojedynków. To liczby, które nie przystoją napastnikowi sprowadzonemu za tak duże pieniądze. W 60. minucie Mikel Arteta stracił cierpliwość i zastąpił go Kaiem Havertzem, który również nie oddał strzału.
Zwycięstwo drużyny na pierwszym planie
Mimo fatalnego występu swojego nowego napastnika Arsenal zdołał wywieźć z trudnego terenu cenne trzy punkty. Jedynego gola w meczu zdobył już w 13. minucie obrońca Riccardo Calafiori, który skierował piłkę do siatki po rzucie rożnym. Choć indywidualnie Viktor Gyökeres z pewnością nie będzie dobrze wspominał tego dnia, to zwycięstwo drużyny jest najważniejsze. Szwed będzie miał kolejne okazje, by udowodnić swoją wartość i pokazać, dlaczego „Kanonierzy” tak bardzo o niego zabiegali.
