Viktor Gyokeres
Jedna z najdłuższych i najgorętszych sag transferowych tego okienka dobiegła końca. Jak oficjalnie potwierdził klub, szwedzki superstrzelec, Viktor Gyökeres, po dwóch fantastycznych sezonach w Portugalii wraca do Anglii jako nowy napastnik Arsenalu. „Kanonierzy” po długich i trudnych negocjacjach ze Sportingiem Lizbona w końcu dopięli swego, sprowadzając jednego z najbardziej pożądanych snajperów w Europie. To potężne wzmocnienie, które ma być ostatnim, brakującym elementem w mistrzowskiej układance Mikela Artety.
Kulisy transferu – trudne negocjacje ze Sportingiem
Negocjacje na linii Londyn – Lizbona nie należały do najłatwiejszych. Sporting doskonale zdawał sobie sprawę z tego, jak wielki skarb posiada i nie zamierzał go tanio sprzedawać. Ostatecznie, po wielu tygodniach rozmów, Arsenal zdołał przekonać portugalski klub do zaakceptowania oferty. Jak donoszą media, kwota podstawowa transferu wyniesie 63,5 miliona euro, a w umowie zawarto także bonusy, które mogą podnieść tę kwotę o kolejne 10 milionów. To gigantyczne pieniądze, które pokazują, jak bardzo zależało „Kanonierom” na tym ruchu. Sam Viktor Gyökeres podpisał z nowym klubem długoterminowy, pięcioletni kontrakt, obowiązujący do 30 czerwca 2030 roku.
Kim jest Viktor Gyökeres? Fenomenalny bilans w Portugalii
Zainteresowanie Szwedem ze strony największych klubów nie było przypadkowe. Jego dwa sezony w barwach Sportingu Lizbona to historia absolutnej dominacji i festiwalu strzeleckiego. W poprzedniej kampanii 2024/25, rozegrał on 52 mecze, w których strzelił aż 54 gole i zanotował 13 asyst. To liczby, które stawiają go w jednym rzędzie z największymi gwiazdami światowego futbolu. Łącznie, podczas całego swojego pobytu w Portugalii, zdobył 97 bramek i 28 asyst, stając się maszyną do strzelania goli. Te statystyki sprawiły, że Viktor Gyökeres był na celowniku każdego wielkiego klubu.
Brakujący element układanki Artety
Przyjście gracza, jakim jest Viktor Gyökeres, to odpowiedź na największą bolączkę Arsenalu z poprzednich sezonów. Mimo ogromnej jakości w drugiej linii i na skrzydłach „Kanonierom” od lat brakowało klasycznej, bezwzględnej „dziewiątki” – napastnika, który byłby gwarantem ponad 20 bramek w sezonie ligowym. Szwed ma być właśnie tym brakującym elementem. Jego profil idealnie pasuje do taktyki Mikela Artety. Ma on być centralnym punktem ofensywy, absorbując uwagę obrońców i kończąc akcje stwarzane przez takich graczy jak Bukayo Saka czy Martin Ødegaard. Sprowadzenie tak skutecznego napastnika ma być gwarancją bramek, których czasem brakowało w decydujących momentach walki o mistrzostwo.
Czas na podbój Premier League
Ten transfer to potężna deklaracja ambicji ze strony Arsenalu. To sygnał dla Manchesteru City i Liverpoolu, że „Kanonierzy” zamierzają w tym sezonie na poważnie włączyć się do walki o tytuł. Presja na Szwedzie będzie ogromna, ale jego dotychczasowa kariera pokazuje, że potrafi sobie z nią radzić. Viktor Gyökeres wraca na Wyspy Brytyjskie jako jeden z najlepszych napastników w Europie i ma wszystko, by podbić Premier League. Kibice w północnym Londynie z niecierpliwością czekają na jego debiut.
Zobacz także:
- PSG szuka następcy Donnarummy! na celowniku francuski talent, Lucas Chevalier
- Pogoń zmazała plamę! Wielki powrót i zwycięstwo z Motorem po kuriozalnym błędzie bramkarza (4:1)
- Deklasacja w hicie 1. ligi! Wisła Kraków rozbiła ŁKS Łódź 5:0
- Kuriozalny błąd bramkarza zdecydował o losach derbów! Górnik Zabrze wygrywa z Piastem Gliwice (0:1)
