wartość polskich drużyn
Kolejny sezon PKO Ekstraklasy przeszedł właśnie do historii. Poznaliśmy mistrza kraju, którym został Lech Poznań, a także drużyny zmuszone do przełknięcia gorzkiej pigułki i pożegnania się z elitą. Znamy już również dwa zespoły, które wywalczyły bezpośredni awans z pierwszej ligi, czyli zasłużone marki: Wisłę Kraków oraz Śląsk Wrocław. Z niecierpliwością czekamy jeszcze na rozstrzygnięcia baraży, które wyłonią ostatniego beniaminka, ale to doskonały moment, aby podsumować zakończone rozgrywki pod kątem finansowym.
Biorąc pod uwagę stan na 26.05.2026, wyceny kadr poszczególnych ekip na portalu Transfermarkt rzucają zupełnie nowe światło na końcową tabelę. Jak doskonale widać na przykładzie minionych miesięcy, wartość polskich drużyn na papierze nie zawsze idzie w parze z wynikami osiąganymi na zielonej murawie.
Czołówka rankingu: Wartość polskich drużyn a układ tabeli
Na samym szczycie zestawienia najbardziej wartościowych zespołów w kraju obyło się bez większych niespodzianek. Pierwsze miejsce zajmuje świeżo upieczony mistrz Polski. Kadra Lecha Poznań wyceniana jest obecnie na ponad czterdzieści cztery miliony euro, co idealnie koresponduje z ich tegorocznymi sukcesami sportowymi i statusem najlepszej ekipy w lidze.
Tuż za plecami Kolejorza uplasował się Raków Częstochowa z kadrą wartą równe czterdzieści milionów. Zespół spod Jasnej Góry zajął ostatecznie czwarte miejsce w lidze, co przy ich potencjale finansowym można uznać za wynik adekwatny, choć pewnie pozostawiający lekki niedosyt w gabinetach prezesów. Prawdziwe anomalie zaczynają się jednak nieco niżej w zestawieniu.
Wysokie budżety, wielkie nerwy: Przypadek Widzewa i Lechii
Analizując wartość polskich drużyn, trudno nie zwrócić uwagi na ogromny paradoks związany z zespołami Widzewa Łódź i Lechii Gdańsk. Obydwa te kluby dysponują niezwykle drogimi kadrami, które w teorii powinny gwarantować im spokojną walkę o europejskie puchary.
Widzew z wyceną rzędu blisko trzydziestu siedmiu milionów euro plasuje się na trzecim miejscu w finansowym rankingu całej ligi. Lechia Gdańsk zamyka czołową piątkę z wartością dwudziestu sześciu milionów. Mimo tak ogromnego potencjału i kosztownych zawodników w kadrze, obie te ekipy do samego końca, drżąc o każdy punkt, biły się w dramatycznych okolicznościach o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. To idealny dowód na to, że nazwiska i rynkowe wyceny nie grają, jeśli na boisku brakuje odpowiedniej taktyki, zgrania i odporności mentalnej.
Kto udowodnił, że można osiągnąć sukces mniejszym kosztem?
Z drugiej strony barykady mamy zespoły, które z nawiązką zrekompensowały swoje finansowe braki ogromnym zaangażowaniem. Doskonałym przykładem jest tu wicemistrz Polski, Górnik Zabrze. Zespół ze Śląska dysponuje kadrą wycenianą na niespełna dwadzieścia jeden milionów euro, co daje im dopiero ósme miejsce w lidze pod względem wartości. Mimo to potrafili wyprzedzić niemal całą ligową stawkę.
Jeszcze większe wrażenie robi postawa GKS-u Katowice. Zespół, którego kadra wyceniana jest na zaledwie dziesięć milionów euro (szesnaste miejsce w lidze pod względem wartości), zdołał zakończyć rozgrywki na sensacyjnym, piątym miejscu, gwarantując sobie tym samym prawo startu w eliminacjach do europejskich pucharów.
Aktualna wartość polskich drużyn z czołówki
Poniżej prezentujemy zestawienie pięciu najbardziej wartościowych zespołów w lidze po zakończeniu rozgrywek, oparte o najświeższe dane rynkowe. Łączna wartość wszystkich klubów w lidze wynosi obecnie blisko 389 milionów euro.
| Miejsce w rankingu | Klub | Wartość kadry (stan na 26.05.2026) |
|---|---|---|
| 1 | Lech Poznań | 44,10 mln € |
| 2 | Raków Częstochowa | 40,00 mln € |
| 3 | Widzew Łódź | 36,80 mln € |
| 4 | Jagiellonia Białystok | 34,68 mln € |
| 5 | Lechia Gdańsk | 26,00 mln € |
Na przeciwnym biegunie finansowym znalazły się z kolei ekipy Arki Gdynia (osiem i pół miliona euro) oraz Bruk-Bet Termaliki (nieco ponad siedem milionów euro). W ich przypadku niska wycena rynkowa kadry odzwierciedliła ogromne problemy sportowe, z jakimi drużyny te borykały się przez całą kampanię. Nowy sezon przyniesie przetasowania, a awans tak wielkich marek jak Wisła czy Śląsk z pewnością znacząco wpłynie na to, jak w przyszłym roku będzie kształtować się wartość polskich drużyn w najwyższej klasie rozgrywkowej.
