Widzew Łódź - GKS Katowice
Mecz Widzew Łódź – GKS Katowice zakończył się wysokim i w pełni zasłużonym zwycięstwem gospodarzy 3:0, choć początek spotkania na to nie wskazywał. W starciu Widzew Łódź – GKS Katowice goście zdominowali pierwszy kwadrans, ale to łodzianie okazali się zabójczo skuteczni. Po jednym ciosie przejęli pełną kontrolę nad meczem, pieczętując wygraną dwoma golami w samej końcówce.
Zaskakujący początek Gieksy i gol z niczego
Pierwsze minuty spotkania mogły zaskoczyć ponad 17 tysięcy kibiców zgromadzonych na stadionie. To beniaminek z Katowic ruszył do ataku, zamykając Widzew na jego własnej połowie i grając z dużą pewnością siebie. Gospodarze wyglądali nerwowo i nie potrafili przejąć inicjatywy. Kiedy wydawało się, że gol dla GKS-u wisi w powietrzu, Widzew wyprowadził zabójczy cios. W 18. minucie, przy drugiej akcji ofensywnej w meczu, Julien Shehu precyzyjnie dośrodkował na głowę Przemysława Bergiera, a ten pokonał bramkarza gości. Co ciekawe, strzelec nie cieszył się z gola, okazując szacunek swojemu byłemu klubowi.
Dominacja Widzewa po pierwszej bramce
Gol zdobyty wbrew przebiegowi gry całkowicie odmienił obraz spotkania. Od tego momentu na boisku istniała już tylko jedna drużyna. Widzew nabrał wiatru w żagle, przejął kontrolę nad środkiem pola i zaczął stwarzać kolejne groźne sytuacje. GKS Katowice został zepchnięty do głębokiej defensywy i miał ogromne problemy z wyprowadzeniem piłki. Dominacja łodzian trwała również po przerwie – na początku drugiej połowy gol Shehu nie został uznany z powodu zagrania ręką, a chwilę później jego strzał w fantastyczny sposób obronił bramkarz gości.
Widzew Łódź – GKS Katowice: Dwa ciosy w końcówce
Mimo ogromnej przewagi kibice długo musieli czekać na kolejne bramki. Te padły dopiero w samej końcówce. W 87. minucie po akcji Widzewa piłkę do własnej siatki niefortunnie skierował jeden z obrońców gości, Kowalczyk, przesądzając o losach spotkania. Dzieła zniszczenia w 90. minucie dopełnił Fran Alvarez, który po podaniu z lewej strony ustalił wynik meczu na 3:0. Wygrana w starciu Widzew Łódź – GKS Katowice ani przez moment nie była zagrożona w drugiej połowie.
Mecz Widzew Łódź – GKS Katowice, mimo trudnego początku, zakończył się pewnym zwycięstwem gospodarzy. Trzy punkty pozwoliły łodzianom awansować na ligowe podium, potwierdzając ich wysokie aspiracje w tym sezonie. Z kolei „Gieksa” wciąż musi czekać na swoje pierwsze zwycięstwo po powrocie do Ekstraklasy.
Zobacz także:
- Zdecydowany faworyt podejmuje beniaminka. Legia Warszawa – Arka Gdynia w 3. kolejce
- Niepokonany Radomiak kontra faworyzowany Raków. Hitowe starcie w 3. kolejce Ekstraklasy
- Mecz na szczycie i na dnie. Lider z Krakowa podejmuje ostatnią w tabeli Lechię Gdańsk
- Newcastle rusza po napastnika! 90 milionów euro za Benjamina Šeško na stole
