Wisła Kraków - ŁKS
Sobotni mecz Wisła Kraków – ŁKS miał być hitem na szczycie tabeli Betclic 1. Ligi i starciem dwóch głównych faworytów do awansu. Okazał się jednak teatrem jednego aktora i brutalną demonstracją siły. Wisła Kraków na własnym stadionie zdemolowała, upokorzyła i rozbiła bezradny ŁKS Łódź aż 5:0. To drugie z rzędu, niezwykle przekonujące zwycięstwo „Białej Gwiazdy”, które jest potężnym sygnałem dla całej ligi – w tym sezonie celem jest bezpośredni awans.
Pogrom pod Wawelem – jak Wisła zdemolowała rywala w 45 minut
Już od pierwszych minut było widać, że to będzie trudny wieczór dla łodzian. Pech zaczął się w 3. minucie, gdy po niefortunnej interwencji kontuzji doznał podstawowy bramkarz, Aleksander Bobek, i musiał opuścić boisko. Jego następca, Łukasz Bomba, wszedł do gry w najgorszym możliwym momencie. Wisła narzuciła wysokie tempo i w 17. minucie wyszła na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego najwyżej w polu karnym wyskoczył Duarte i strzałem głową otworzył wynik. To był początek kanonady. W 28. minucie ten sam zawodnik, ponownie po idealnej wrzutce Mikołaja Kuziemki, podwyższył na 2:0. Zaledwie trzy minuty później przepięknym strzałem z dystansu popisał się Kacper Kutwa, a w 35. minucie Duarte skompletował klasycznego hat-tricka. Wynik 4:0 do przerwy był najniższym wymiarem kary dla gości.
Beznadziejny ŁKS – bezradność faworyta do awansu
Postawa ŁKS-u w tym meczu była szokująca. Drużyna, typowana do walki o awans, wyglądała jak zespół z niższej ligi. W pierwszej połowie goście nie oddali ani jednego strzału na bramkę Wisły, byli spóźnieni w każdej strefie boiska, a ich obrona popełniała katastrofalne błędy. Obrazem ich bezradności była sytuacja z końcówki pierwszej połowy, gdy po prostym błędzie we własnym polu karnym niemal stracili piątego gola. W meczu Wisła Kraków – ŁKS goście byli tylko tłem dla fantastycznie dysponowanych gospodarzy.
Bohaterowie wieczoru – duet Duarte i Kuziemka
Ten mecz miał dwóch, wielkich bohaterów. Pierwszym z nich był bez wątpienia portugalski napastnik, Duarte, który w zaledwie 18 minut ustrzelił klasycznego hat-tricka. Drugą gwiazdą był Mikołaj Kuziemka. 19-letni skrzydłowy zanotował aż trzy asysty i był motorem napędowym niemal każdej akcji ofensywnej. W drugiej połowie swoje trafienie dołożył również niezawodny Ángel Rodado, który ustalił wynik spotkania na 5:0. To właśnie ci gracze zadecydowali o wyniku meczu Wisła Kraków – ŁKS.
Deklaracja mocy
Po dwóch kolejkach Wisła Kraków ma na koncie komplet sześciu punktów i imponujący bilans bramek 9:0. Po rozbiciu spadkowicza ze Stali Mielec 4:0, teraz zdemolowali kolejnego faworyta. Taki start sezonu to jasna deklaracja – Wisła nie chce bawić się w baraże. Celem jest wygranie ligi i bezpośredni powrót do Ekstraklasy. Jeśli utrzymają taką formę, będą nie do zatrzymania.
Zobacz także:
- Kuriozalny błąd bramkarza zdecydował o losach derbów! Górnik Zabrze wygrywa z Piastem Gliwice (0:1)
- Gabriel Jesus na wylocie z Arsenalu? Brazylijczyk bliski sensacyjnego powrotu do ojczyzny
- Milan wypunktował Liverpool w towarzyskim hicie. Wpadka mistrzów Anglii (2:4)
- Legia Warszawa straci filar defensywy? Steve Kapuadi na celowniku Anderlechtu
