Zagłębie Lubin - Lechia Gdańsk
W pierwszym meczu 5. kolejki PKO BP Ekstraklasy, spotkanie Zagłębie Lubin – Lechia Gdańsk zakończyło się prawdziwym pogromem. Gospodarze, po fatalnym początku sezonu, odnieśli swoje pierwsze, niezwykle efektowne zwycięstwo, rozbijając gdańszczan aż 6:2. Dla Lechii to kolejny mecz obnażający olbrzymie problemy w defensywie, a cała sytuacja jest tym bardziej bolesna, że gole dla „Miedziowych” strzelali jej byli zawodnicy.
Szybkie ciosy Zagłębia i powrót Lechii
Początek spotkania nie układał się po myśli biało-zielonych. Już po kwadransie gry Lechia przegrywała 0:2, a defensywa gdańskiego zespołu popełniała poważne błędy. W 10. minucie wynik otworzył Bartłomiej Kłudka, a zaledwie pięć minut później na listę strzelców wpisał się Adam Radwański. Nadzieję w serca kibiców Lechii wlał jednak Matus Vojtko, który w 35. minucie zdobył kontaktową bramkę. Po przerwie obraz gry na chwilę się odmienił – wprowadzony na boisko Mohamed Awadalla w 56. minucie doprowadził do wyrównania na 2:2, dając sygnał do walki o pełną pulę.
Katastrofalny kwadrans i upadek gości
Radość gdańszczan nie trwała jednak długo. Chwilę później defensywa Lechii ponownie się rozsypała. W 62. minucie Michalis Kosidis pewnie wykorzystał rzut karny, a zaledwie trzy minuty później prowadzenie gospodarzy podwyższył strzałem głową Jakub Sypek, były zawodnik Lechii. To był początek końca marzeń o korzystnym wyniku. Ten moment całkowicie odmienił mecz Zagłębie Lubin – Lechia Gdańsk.
Zagłębie Lubin – Lechia Gdańsk: Byli lechiści dobijają swój dawny klub
W końcówce meczu „Miedziowi” dobili rywala. W 84. minucie na 5:2 podwyższył Kajetan Szmyt, a wynik spotkania w doliczonym czasie gry ustalił Michał Nalepa – kolejny były lechista. Ostateczny wynik meczu Zagłębie Lubin – Lechia Gdańsk to 6:2.
Dla Zagłębia było to pierwsze, niezwykle ważne zwycięstwo w sezonie. Dla Lechii to z kolei sromotna klęska, która obnażyła wszystkie problemy w grze defensywnej. Strata sześciu bramek, w tym dwóch z rąk byłych zawodników, to bardzo bolesna pigułka do przełknięcia dla gdańskich kibiców.
