Željko Sopić
Widzew Łódź w tym sezonie miał już trzech trenerów, a pierwszym, który stracił posadę pod koniec sierpnia, był Željko Sopić. Po dwóch miesiącach spędzonych na bezrobociu, 51-letni Chorwat znalazł nowe zatrudnienie. Jak poinformował jego nowy klub, szkoleniowiec wraca do ojczyzny, aby objąć stery w NK Osijek.
Nieudana przygoda w Widzewie i „treningi w parku”
Kibice Widzewa wiązali ze szkoleniowcem spore nadzieje, gdy ten obejmował zespół w połowie marca. Plan zakładał budowę silnej drużyny, jednak współpraca nie okazała się owocna. Chorwat stracił pracę po zaledwie sześciu kolejkach nowego sezonu, a jego miejsce tymczasowo zajął Patryk Czubak, który również nie zagrzał miejsca na ławce RTS-u.
Pobyt w Łodzi, który miał rozpocząć Željko Sopić, najbardziej zapadł w pamięć kibicom z powodu kontrowersyjnej wypowiedzi po porażce z Cracovią. Trener, pytany o słabą grę, odpalił: „Tak jest, jak trenujesz w parku. Wiecie, że trenujemy w parku? Każdy może przyjść, zobaczyć, wysłać wszystko”. Te słowa wywołały wówczas duże poruszenie w środowisku.
Željko Sopić wraca do ojczyzny
Po dwóch miesiącach bez pracy 51-latek postanowił wrócić do Chorwacji i przyjąć ofertę od przedstawiciela tamtejszej ekstraklasy. Željko Sopić podpisał z NK Osijek umowę obowiązującą do końca bieżącego sezonu, z zawartą opcją przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy. Chorwat przyznał, że mimo pracy za granicą, bacznie śledził rodzime rozgrywki.
„W zasadzie oglądałem wszystkie mecze, nie tylko Osijeku, ale i innych w HNL. (…) Śledziłem wszystko. Niestety, punktów było za mało, chociaż gra w wielu meczach była znacznie lepsza niż bilans punktowy” – oznajmił szkoleniowiec, chwaląc przy okazji swojego poprzednika, kolege Rožmana.
Trudna misja: walka o utrzymanie
Przed nowym trenerem bardzo trudne zadanie. Jego nowy zespół zajmuje obecnie przedostatnie miejsce w tabeli ligi chorwackiej, a celem numer jeden będzie oczywiście zapewnienie sobie utrzymania w elicie. Sopić nie ukrywa, że zna potencjał drużyny i chce jak najszybciej odwrócić złą kartę.
„Zrobimy wszystko, żeby Osijek wrócił do poziomu, jaki zawsze był” – zapewnił Željko Sopić. Dla 51-latka to szansa na odbudowanie swojego nazwiska po nieudanej przygodzie w Polsce. W Łodzi z pewnością będą się przyglądać, jak Željko Sopić radzi sobie w walce o utrzymanie w HNL.
