Widzew Zeljko Sopic
Željko Sopić w swoim pierwszym dużym wywiadzie w roli trenera Widzewa nie bawił się w dyplomację. W rozmowie z portalem Weszło! chorwacki szkoleniowiec przedstawił jasną, surową i bezkompromisową wizję budowy drużyny. To wizja, którą można streścić w jednym, dosadnym słowie, tak lubianym przez kibiców: „gruzowanie”. Nowy trener nie przyjechał do Łodzi, by administrować, ale by burzyć stare nawyki i na ich zgliszczach budować zespół o nowej, twardej mentalności. Jednak jego najmocniejsze słowa nie dotyczyły taktyki czy transferów, a fundamentalnych problemów organizacyjnych, które od lat hamują rozwój klubu. Jego głos to głos frustracji, ale i ogromnej ambicji.
„Trenujemy w Parku” – Szokująca Diagnoza Sopicia
Słowa, jakie wypowiada Željko Sopić na temat warunków treningowych w Łodzi, to gorzka pigułka dla wszystkich związanych z klubem i miastem. Trener bez ogródek skrytykował obecną sytuację, w której pierwszy zespół jednego z największych klubów w Polsce musi dojeżdżać na treningi na obiekt na Łodziance. – Niech ludzie mówią, co chcą, ale to jest dla mnie park. Jeśli ktoś chce tam przyjść, to sobie przyjdzie – stwierdził. Ta wypowiedź obnaża absurd, z jakim mierzy się profesjonalna drużyna. W czasach, gdy taktyka i stałe fragmenty gry decydują o wynikach, Widzew musi przygotowywać swoje schematy na otwartym dla wszystkich terenie, gdzie każdy może nagrywać i analizować ich pracę. To ogromna przewaga dla rywali i logistyczny koszmar dla sztabu.
Czytaj także:
Nowa Liga Mistrzów: Koniec z Grupami, zmiany zasad rozgrywania play-off
Kryzys Pogłębia się: Polska Spada w Rankingu FIFA, a Decyzja o Selekcjonerze Wciąż w Powietrzu
Rekordy Ekstraklasy: TOP 10 Najdroższych Piłkarzy w Historii Polskich Klubów
Operacja „Europa” 2025: Kompletny Przewodnik po Występach Polskich Klubów w Pucharach
Jeszcze mocniej wybrzmiała jego frustracja dotycząca możliwości trenowania na głównej płycie stadionu przy al. Piłsudskiego. – To fakt, że trenujemy tylko dwa razy w miesiącu na stadionie. To niedopuszczalne, że taki klub jak Widzew może robić to wyłącznie dwa dni przed meczem domowym – grzmiał Sopić. Dla trenera, który chce, aby jego zespół czuł się na własnym boisku jak w domu, taka sytuacja jest niezrozumiała. Piłkarze muszą znać każdy centymetr murawy, wiedzieć, jak zachowuje się na niej piłka. Trenując na niej tak rzadko, w dniu meczowym wychodzą na nią niemal jak na obiekt gościnny. – Nie wiem, mamy na Widzewie złotą trawę? – pytał ironicznie, nie mogąc pojąć, dlaczego oszczędza się murawę kosztem jakości przygotowań.
Teatr i Zaplecze – Problem Całej Polskiej Piłki
Diagnoza, którą stawia Željko Sopić, jest niezwykle trafna i wykracza daleko poza problemy samego Widzewa. Chorwat celnie punktuje systemowy problem polskiego futbolu, który od lat inwestuje w fasadę, zapominając o fundamentach. – W Polsce miasta budują świetne stadiony, a Ekstraklasa jest jak teatr. Wszystko na głównej scenie wygląda ładnie i przyciąga, ale za kulisami… Szkoda gadać – stwierdził. To metafora, która idealnie opisuje rzeczywistość wielu klubów. Mamy piękne, nowoczesne areny, które świetnie prezentują się w telewizji, ale jednocześnie te same kluby nie posiadają własnych, profesjonalnych baz treningowych z kilkoma boiskami o różnej nawierzchni. To sytuacja kuriozalna w skali Europy, gdzie ośrodek treningowy jest często ważniejszy od samego stadionu. To właśnie tam, na co dzień, buduje się formę i szkoli młodzież.
Przypomnienie Filozofii – Praca, Charakter i Koniec Wymówek
Ta frustracja trenera dotycząca warunków do pracy idealnie łączy się z jego ogólną filozofią. Željko Sopić od pierwszego dnia powtarza, że jego drużyna ma być oparta na tytanicznej pracy, dyscyplinie i charakterze. Wymaga od zawodników stuprocentowego zaangażowania, a jego motto „pieniądze nie grają, gra charakter” stało się już wizytówką. Jednak, aby móc tego wymagać, sam chce zapewnić im profesjonalne warunki. Jak ma egzekwować najwyższe standardy i intensywność, skoro zimą przy temperaturze -5 stopni musi martwić się o zdrowie zawodników trenujących w nieprzystosowanym do tego miejscu? Jego krytyka nie jest więc narzekaniem dla samego narzekania. To logiczny głos profesjonalisty, który wie, że bez odpowiednich narzędzi nie da się zbudować niczego trwałego.
Nadzieja na Normalność i Głos, Którego Było Trzeba
Na szczęście jest światełko w tunelu. Klub ma zaawansowane plany budowy nowoczesnego ośrodka treningowego w podłódzkim Bukowcu, który ma rozwiązać większość z tych problemów. Jednak, jak podkreśla Sopić, to perspektywa przyszłości, a zespół potrzebuje wsparcia już teraz. Jego publiczne i bezkompromisowe słowa mogą być właśnie tym impulsem, którego było trzeba, by przyspieszyć pewne procesy i uświadomić decydentom, jak wielkie są potrzeby klubu walczącego o ambitne cele na nowy sezon. Być może właśnie takiego głosu, który „uderzy w stół” i nazwie problemy po imieniu, brakowało w Łodzi od dawna. To ryzykowna strategia, ale pokazuje, że Željko Sopić nie boi się brać na siebie odpowiedzialności, która wykracza poza ławkę trenerską.
Cały wywiad z trenerem Željko Sopiciem dla Weszło! TUTAJ.
