Zmiana w bramce Widzewa
Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym meczu z GKS-em Katowice nastąpi niespodziewana zmiana w bramce Widzewa. Z informacji portalu Meczyki.pl wynika, że dotychczasowy numer jeden, Rafał Gikiewicz, ma usiąść na ławce rezerwowych. Jego miejsce między słupkami ma zająć sprowadzony latem 21-letni Maciej Kikolski, dla którego byłby to oficjalny debiut w barwach łódzkiego klubu.
Słabszy występ i nieporozumienie ze sztabem
Rafał Gikiewicz rozpoczął sezon jako podstawowy bramkarz Widzewa. W pierwszym meczu z Zagłębiem Lubin zachował czyste konto, ale w przegranym 2:3 spotkaniu z Jagiellonią Białystok nie zaprezentował się najlepiej. Doświadczony golkiper był obwiniany zwłaszcza za pierwszą straconą bramkę. Jak się jednak nieoficjalnie dowiedzieliśmy, powodem planowanej zmiany ma być nie tylko słabsza dyspozycja sportowa, ale również nieporozumienie, do jakiego miało dojść na linii ze sztabem szkoleniowym.
Tajemnicza odpowiedź trenera
Spekulacje na temat roszady w bramce podsycił sam trener, Zlejko Sopić. Zapytany o tę kwestię na piątkowej konferencji prasowej, odpowiedział w tajemniczy sposób. „Zachęcam do zakupu biletu na mecz, to państwo zobaczą” – rzucił szkoleniowiec, nie zaprzeczając doniesieniom o możliwej zmianie. Taka odpowiedź tylko utwierdza w przekonaniu, że szykuje się zmiana w bramce Widzewa.
Czas na debiut Macieja Kikolskiego
Jeśli te informacje się potwierdzą, szansę na debiut otrzyma Maciej Kikolski. 21-latek to świeży nabytek łódzkiego klubu, pozyskany tego lata z Legii Warszawa. W poprzednim sezonie z powodzeniem występował na wypożyczeniu w Radomiaku Radom, gdzie w 33 spotkaniach zachował sześć czystych kont. Choć w Widzewie nie zagrał jeszcze w oficjalnym meczu, to pokazywał się w sparingach, co najwyraźniej przekonało do niego sztab szkoleniowy.
Decyzja o posadzeniu na ławce tak doświadczonego i charyzmatycznego zawodnika jak Rafał Gikiewicz po zaledwie dwóch kolejkach jest z pewnością odważna. Wiele wskazuje na to, że w tle kryje się coś więcej niż tylko kwestie sportowe. Czas pokaże, czy jest to jednorazowa roszada, czy początek poważniejszych zmian w hierarchii bramkarzy Widzewa.
Zobacz także:
- Wielka bitwa o gwiazdę Premier League! Alexander Isak chce do Liverpoolu, Newcastle odrzuca 140 milionów
- Koniec sagi! Victor Osimhen w Galatasaray za rekordowe 75 milionów euro
- Oficjalnie: Maciej Gajos wraca do Polski! Wieczysta Kraków z kolejnym głośnym wzmocnieniem
- Gwiazda Barcelony może odejść! Ronald Araujo na celowniku giganta z Premier League
